Rozdział 3
Hisoka zmierzał w stronę pustynnego
obszaru, na którym nic nie było poza opuszczonym, starym budynkiem,
wyglądał jakby nie był używany od dobrych paru lat a jednak to
były tylko pozory by zmylić nieproszonych gości. Mężczyzna
wszedł do pomieszczenia, panował półmrok, w paru miejscach
widniały małe światełka pochodzące od świec. Widać było tylko
zarysy postaci siedzących w różnych miejscach. Siedząca
dziewczyna niedaleko od okna podniosła wzrok znad książki, którą
właśnie czytała widząc zbliżającego się Hisokę w jej kierunku
uważnie go obserwowała póki nie zajął miejsca, w geście
poprawiła okulary znajdujące się prawie na czubku jej nosa. Była
to Shizuku, jedna z członków Trupy Fantomu, miała czarne krótkie
włosy, ubrana była w czarny sweter i dżinsy, na szyi miała
zawieszony złoty krzyż. Hisoka wyjął, jakby zza pleców kolorowe
pisemko, które wcześniej „zakupił” zaczął przerzucać powoli
strony magazynu, widać, że był zadowolony. Po pewnym czasie wstał,
mówiąc coś pod nosem do siebie i wyszedł z pomieszczenia.
Czarnowłosa wstała, chwytając gazetę, którą wcześniej
przeglądał, wróciła na swoje miejsce penetrując zawartość. Nie
minęła chwila i się skrzywiła, pomyślała
„przecież to jakieś bezwartościowe
pisemko dla mężczyzn..chociaż to jest o łowczyniach..modelkach?
Co za beznadziejny gust, szkoda marnować papier na coś takiego..”
rzuciła gazetę na podłogę i wróciła
do czytania książki, którą wcześniej się zajmowała.
Niestety nie umknęło to nieuwadze
przez innych członków, Nobunaga schylił się biorąc gazetę do
ręki
-a co my tu mamy? Shizuku to Twoje? -
spojrzał pytająco na nią, nic nie odpowiedziała tylko wychyliła
głowę znad książki przeszywając go zirytowanym spojrzeniem –
no dobrze – powiedział do siebie zmieszany. Nobunaga spojrzał się
momentalnie na okładkę, uśmiechnął się od ucha do ucha – ten
kto ją kupił miał naprawdę dobry gust, ej chłopaki chodźcie
zobaczyć – machnął ręką w geście zapraszającym. Obok
mężczyzny pojawiło się sześciu innych, wszyscy zaczęli się
przepychać przez siebie i robić niezłe zamieszanie.
-o co tyle hałasu? - padło pytanie ze
strony mężczyzny,Chrollo Lucilfer jedyny który nie ruszył się z
miejsca choćby na milimetr, w ręku trzymał zamkniętą książkę
był ubrany w fioletowy, obcisły płaszcz idealnie dopasowany do
jego umięśnionej sylwetki, włosy czarne zaczesane do tyłu, oczy
koloru szarego był to nie kto inny jak
-szefie proszę spojrzeć na to –
podbiegł do niego Nobunaga z już lekko pogniecioną gazetą, był
cały w skowronkach, pokazał palcem na okładkę – jest napisane o
tych nadzianych łowczyniach, będę brały udział w tej najbliższej
aukcji na którą się „udajemy” niedługo, oczywiście z
zamiarem zgarnięcia wszystkich wystawianych eksponatów, jedna z
nich ma dar przepowiadania przyszłości, mogłyby się nam przydać
– podał mężczyźnie gazetę. Czarnowłosy uważnie się
przyjrzał dziewczynom na okładce, po czym wolnym ruchem zaczął
przeglądać stronę za stroną, po skończonej lekturze, odłożył
ją na bok. Wstał z miejsca i ruszył w kierunku wyjścia mijając
po drodze Hisokę.
Widząc czasopismo, które leży na
miejscu gdzie wcześniej siedział szef „a więc się załapał na
to, idealnie” przeciągnął językiem po swojej bladej wardze.
Jorknowa; 1:00
pokój Hiromi
-a więc aukcja rozpoczyna się jutro
wieczorem ta? - zapytała przeciągle
-mhm
-coś taka ponura Euphie, czyżby znów
chodziło o Kurapikę? – spojrzała entuzjastycznie na dziewczynę
-można tak powiedzieć – widać było
na pierwszy rzut oka że coś jest na rzeczy i przyjaciółka nie ma
zamiaru się z tego spowiadać
-ej głowa do góry, jutro idziemy na
zakupy przed aukcją co Ty na to?
-trzeba się przecież jakoś rozerwać,
znów będziemy przesiadywać wśród tych starym pryków z mafii
-czemu szef nam każe po raz kolejny
brać w nich udział?
-o to byś musiała się prędzej
spytać Kurapiki lub któregoś z głównych ochroniarzy, już
bardziej im ufa niż nam – nadęła policzki w wyrazie złości
przepraszam, że tak krótko mam chwilowy zastój.
proszę czytających o komentarze .w. ~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz