piątek, 28 lutego 2014

otwarta księga

Rozdział 3



Hisoka zmierzał w stronę pustynnego obszaru, na którym nic nie było poza opuszczonym, starym budynkiem, wyglądał jakby nie był używany od dobrych paru lat a jednak to były tylko pozory by zmylić nieproszonych gości. Mężczyzna wszedł do pomieszczenia, panował półmrok, w paru miejscach widniały małe światełka pochodzące od świec. Widać było tylko zarysy postaci siedzących w różnych miejscach. Siedząca dziewczyna niedaleko od okna podniosła wzrok znad książki, którą właśnie czytała widząc zbliżającego się Hisokę w jej kierunku uważnie go obserwowała póki nie zajął miejsca, w geście poprawiła okulary znajdujące się prawie na czubku jej nosa. Była to Shizuku, jedna z członków Trupy Fantomu, miała czarne krótkie włosy, ubrana była w czarny sweter i dżinsy, na szyi miała zawieszony złoty krzyż. Hisoka wyjął, jakby zza pleców kolorowe pisemko, które wcześniej „zakupił” zaczął przerzucać powoli strony magazynu, widać, że był zadowolony. Po pewnym czasie wstał, mówiąc coś pod nosem do siebie i wyszedł z pomieszczenia. Czarnowłosa wstała, chwytając gazetę, którą wcześniej przeglądał, wróciła na swoje miejsce penetrując zawartość. Nie minęła chwila i się skrzywiła, pomyślała
„przecież to jakieś bezwartościowe pisemko dla mężczyzn..chociaż to jest o łowczyniach..modelkach? Co za beznadziejny gust, szkoda marnować papier na coś takiego..”
rzuciła gazetę na podłogę i wróciła do czytania książki, którą wcześniej się zajmowała.
Niestety nie umknęło to nieuwadze przez innych członków, Nobunaga schylił się biorąc gazetę do ręki
-a co my tu mamy? Shizuku to Twoje? - spojrzał pytająco na nią, nic nie odpowiedziała tylko wychyliła głowę znad książki przeszywając go zirytowanym spojrzeniem – no dobrze – powiedział do siebie zmieszany. Nobunaga spojrzał się momentalnie na okładkę, uśmiechnął się od ucha do ucha – ten kto ją kupił miał naprawdę dobry gust, ej chłopaki chodźcie zobaczyć – machnął ręką w geście zapraszającym. Obok mężczyzny pojawiło się sześciu innych, wszyscy zaczęli się przepychać przez siebie i robić niezłe zamieszanie.
-o co tyle hałasu? - padło pytanie ze strony mężczyzny,Chrollo Lucilfer jedyny który nie ruszył się z miejsca choćby na milimetr, w ręku trzymał zamkniętą książkę był ubrany w fioletowy, obcisły płaszcz idealnie dopasowany do jego umięśnionej sylwetki, włosy czarne zaczesane do tyłu, oczy koloru szarego był to nie kto inny jak
-szefie proszę spojrzeć na to – podbiegł do niego Nobunaga z już lekko pogniecioną gazetą, był cały w skowronkach, pokazał palcem na okładkę – jest napisane o tych nadzianych łowczyniach, będę brały udział w tej najbliższej aukcji na którą się „udajemy” niedługo, oczywiście z zamiarem zgarnięcia wszystkich wystawianych eksponatów, jedna z nich ma dar przepowiadania przyszłości, mogłyby się nam przydać – podał mężczyźnie gazetę. Czarnowłosy uważnie się przyjrzał dziewczynom na okładce, po czym wolnym ruchem zaczął przeglądać stronę za stroną, po skończonej lekturze, odłożył ją na bok. Wstał z miejsca i ruszył w kierunku wyjścia mijając po drodze Hisokę.
Widząc czasopismo, które leży na miejscu gdzie wcześniej siedział szef „a więc się załapał na to, idealnie” przeciągnął językiem po swojej bladej wardze.



Jorknowa; 1:00

pokój Hiromi
-a więc aukcja rozpoczyna się jutro wieczorem ta? - zapytała przeciągle
-mhm
-coś taka ponura Euphie, czyżby znów chodziło o Kurapikę? – spojrzała entuzjastycznie na dziewczynę
-można tak powiedzieć – widać było na pierwszy rzut oka że coś jest na rzeczy i przyjaciółka nie ma zamiaru się z tego spowiadać
-ej głowa do góry, jutro idziemy na zakupy przed aukcją co Ty na to?
-trzeba się przecież jakoś rozerwać, znów będziemy przesiadywać wśród tych starym pryków z mafii
-czemu szef nam każe po raz kolejny brać w nich udział?

-o to byś musiała się prędzej spytać Kurapiki lub któregoś z głównych ochroniarzy, już bardziej im ufa niż nam – nadęła policzki w wyrazie złości




przepraszam, że tak krótko mam chwilowy zastój.
proszę czytających o komentarze .w. ~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz