sobota, 22 lutego 2014

Mako and Tiger cz II



w końcu, nareszcie skończona druga cześć i miejmy nadzieję że ostatnia tego opowiadania.
miło czytania. khy khy



Nie mogłam przestać się zawstydzać, czując że poziom mojego podniecenia coraz bardziej rośnie.
Siedziałam sztywno na jego kolanach, nie miałam odwagi drgnąć chociażby na milimetr czułam się sparaliżowana nigdy nie byłam postawiona w takiej sytuacji.



-widzę że zaniemówiłaś to może nawet lepiej do tego nie potrzeba słów – jego ręka w jednej chwili znalazła się na mojej talii, obrócił mnie naprzeciw siebie tak że siedziałam okrakiem zażenowana zaistniała sytuacją odwróciłam głowę w bok żeby tylko na niego nie patrzeć.

Jednak on nie pozwolił sobie na takie zagrywki chwycił mnie ją podbródek i mocno wpił się w usta, namiętnie całując. Oderwał mnie dziewczynę od siebie wtedy pomyślała czy powinnam sobie pozwalać na takie zabawy z nieznajomym, którego poznałam zaledwie 2 godziny temu, chociaż czułam że tak szybko on nie odpuści. Mako była bardzo zręczna i silna więc możliwe, że miałaby z nim równe szanse gdyby coś zaszło za daleko, ale postanowiła jeszcze nie interweniować przy pomocy siły. Tygrysie oko błądząc ręką po ciele dziewczyny wsunął rękę pod jej sweter, sunął palcami delikatnie w górę aż trafił na zapięcie od stanika którego pozbył się jednym, sprawnym ruchem, po czym rzucił cześć bielizny za łóżko

-to nam chyba nie będzie potrzebne w sumie.. - po chwili obok stanika na podłodze wylądował sweter – to też nie

poczuł jak dziewczyna zaciska uda które obejmowały jego nogi i napotkał rozmarzony wzrok – pozwolisz że będę kontynuował - na co ona otrząsnęła się i pewnie chwyciła go za koszulę zdejmując z niego tak że wszystkie guziki posypały się na pościel, nie dało się ukryć zaskoczenia mężczyzny

-nie rób takiej miny nie tylko masz prawo się dobrze bawić – widniał na jej ustach uśmiech godny zwycięzcy 
-nie myśl że Tobie dam prowadzić to przedstawienie – w jednej chwili czarodziejka leżała na łóżko, mężczyzna znajdował się nad nią przyciskając jej nadgarstki – kotku, pozwól że ten wieczór uczynię najlepszym w całym Twoim życiu dotychczas i gwarantuję że długo jego nie zapomnisz – ona tylko otworzyła usta żeby się odgryźć lecz zamiast słów dało się słyszeć jęk dziewczyny spowodowany agresywnymi pocałunkami mężczyzny w jej szyję. Serce zaczęło jej szybciej, oddech coraz cięższy.

Kontynuując pieszczoty jego ręce powędrowały z jej nadgarstków na krągłe piersi, które delikatnie opuszkami palców dotykał następnie chwycił je obie mocno ściskając na przemian. Oderwał usta od jej szyi, czując jej miękkie piersi malował się chytry uśmiech na jego twarzy ściskając mocno jej sutki, jęknęła głośna na ten gest. Chłopak przypomniał sobie że jeszcze o czym zapomniał, zabrał się do ściągania spodenek i rajstop po drodze napotkał czarne koronkowe majtki idealnie dopasowane do jej kształtnej pupy. Napawał się tym widokiem, czując słodki zapach jej ciała który przypominał świeże brzoskwinie, widząc te urocze czerwone policzki na twarzy dziewczyny, wyzywający wzrok i szyję obsypaną malinkami, jeszcze nie czuł się jak zwycięzca ale był coraz bliżej tego co wcześniej planował. W mgnieniu oka majtki znalazły się obok reszty jej garderoby nachylił się, ona przyciskając jego głowę udami cała drżała z podniecenia.
Po upojnie spędzonej nocy nad ranem mężczyzna zaczął się już zbierać do wyjścia, Mako siedziała na łóżku owinięta jedynie w prześcieradło całe w skowronkach na myśl o tym o dzisiejszej nocy.

-czy musisz już iść? - zapytała pod nosem
 -niestety ale czas już na mnie
- mam nadzieję że się niedługo zobaczymy
 -nie mogę potwierdzić, że niedługo ale na pewno kiedyś jeszcze nasze drogi się znów zejdą
 -ale mam nadzieję że nie tylko w łóżku – prychnęła oburzona
 -baaaka, oczywiście że nie kotuś – mrugnął w jej stronę, jej policzki znów przybrały barwy czerwonego. 


Kiedy wychodził szepnęła 
-czy dowiem się kim naprawdę jesteś? - udając że nie słyszał pytania wyszedł na drzwi, zamykając jej za sobą


- lepiej żebyś się tego nigdy nie dowiedziała – uśmiechnął się pogardliwie, po opuścił mieszkanie dziewczyny i udał się w kierunku cyrku, w końcu była pora żeby zapolować na kolejną ofiarę i znaleźć lustro marzeń, w którym ukryty będzie pegaz.



wiem że wystąpiły 2 rodzaje narracji, cóż >.<

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz